Czy sam filtr siatkowy wystarczy przy wodzie z wodociągu?
Nie, choć to najczęstsze przekonanie. Filtr siatkowy zatrzymuje piasek, rdzę i zawiesinę, czyli chroni armaturę i urządzenia przed cząstkami stałymi - i samo w sobie jest to potrzebne. Nie robi natomiast nic z twardością, która odkłada kamień na wymiennikach ciepła, ani ze smakiem i zapachem wody. To trzy różne zadania, które wykonują trzy różne stopnie układu.
Czy zmiękczacz wpływa na zapach i smak wody?
Nie. Zmiękczacz usuwa jony wapnia i magnezu, czyli odpowiada za kamień, a nie za zapach ani smak. Za te ostatnie odpowiada filtracja na węglu aktywnym - to osobny stopień i osobne urządzenie. Woda po samym zmiękczeniu bywa subiektywnie „gładsza", ale jej smak i zapach pozostają takie, jak przed uzdatnianiem.
Czy filtr mechaniczny usuwa chlor z wody?
Nie. Filtr mechaniczny zatrzymuje cząstki stałe, czyli piasek, rdzę i zawiesinę - działa sitem, nie chemicznie. Chlor, jego zapach i posmak usuwa węgiel aktywny. To rozróżnienie ma znaczenie praktyczne, bo klient, który kupi sam filtr mechaniczny licząc na poprawę smaku, będzie rozczarowany.
Czy stacja uzdatniania wody jest potrzebna przy wodzie z wodociągu?
Bywa potrzebna, ale zwykle w mniejszym zakresie niż przy własnym ujęciu. Woda wodociągowa jest kontrolowana mikrobiologicznie, więc dezynfekcja najczęściej odpada. Zostaje twardość, czasem posmak chloru, a przy starszej sieci również cząstki stałe - wystarczy, że w okolicy podłączany jest nowy dom, żeby do pozostałych trafił piasek albo rdza z rurociągu. Zdatność do picia nie jest gwarancją braku osadu.
Nie mam miejsca w kotłowni. Czy to znaczy, że nic nie da się zrobić?
Nie, choć trzeba powiedzieć wprost: stacji centralnej wtedy nie zmieścisz. Instalację nadal da się chronić filtrem mechanicznym i dozownikiem polifosforanów, a jakość wody do picia poprawić filtrem montowanym w punkcie poboru, na przykład pod zlewem. To rozwiązanie kompromisowe, nie docelowe, i tak je nazywamy. Bywa też etapem przejściowym, zanim znajdzie się miejsce na układ właściwy.
Czy muszę mieć wynik badania wody, żeby się do Was odezwać?
Nie. Wynik badania przyspiesza dobór i pozwala rozstrzygnąć przypadki niejednoznaczne, ale nie jest warunkiem rozmowy. Do wstępnego doboru wystarczą zwykłe informacje: skąd pochodzi woda, ile osób mieszka w domu, co obserwujesz i ile masz miejsca na urządzenia. Jeżeli badanie okaże się potrzebne, powiemy, jaki zakres ma sens.
Czy dobór urządzenia jest naprawdę bezpłatny?
Tak. Bezpłatne są dobór rozwiązania i interpretacja wyników badania, jeżeli je posiadasz. Płatne są badania laboratoryjne oraz sam montaż. Rozdzielamy to wprost, żeby nie było niejasności: za rozmowę i rekomendację nie płacisz, niezależnie od tego, czy zdecydujesz się na zakup.
Co się stanie po wysłaniu formularza?
Na podany adres e-mail trafia numer sprawy. Następnie odzywamy się, żeby dopytać o brakujące szczegóły i przedstawić propozycję rozwiązania wraz z uzasadnieniem, dlaczego akurat takie. To nie jest zamówienie ani zobowiązanie - na tym etapie ustalamy wyłącznie, co ma sens w Twoim przypadku.